Egzotyka turystyczna :)

Coś co nas pociąga w podróżach to egzotyka, czyli rzeczy czy zwyczaje które są u nas nieobecne. Jak dziwnym i ubogim zwyczajowo jesteśmy społeczeństwem pokazują podróże do kraju naszych południowych sąsiadów. Atrakcją turystyczną stały się dla nas tzw. leśne bary dokładnie po czesku samoobslužne Lesní bary, czy samoobslužné výčepy czyli samoobsługowe pivomaty :)Powstają po czeskiej stronie coraz częściej, w czasie pandemii z wygody i praktyczności, nie potrzeba do nich obsługi, więc można zaoszczędzić na kosztach i unikać kontaktu z klientem. My Polacy patrzymy na to z fascynacją, mając świadomość, że u nas takie punkty są nierealne. Dlaczego ?.Bo cały pomysł oparty jest o uczciwość. Płacimy jak to się u nas mówi "co łaska" lub płacimy umowną kwotę. Wszystko opiera się o nasze sumienie, czy płacąc za jedno piwo, nalejemy sobie tylko jedno, czy kupując jedną rzecz weźmiemy sobie tylko ją ?.To, że to jest możliwe udowadnia fakt, że takie punkty mnożą się w Czechach, tylko pytanie, czy oprą się szukającym atrakcji Hunom Europy z Polski, wychowanym tak, że jeśli jest okazja to trzeba ją wykorzystać?








 Na spotkaniu w Książnicy Karkonoskiej p.Surosz piszący o Czechach i mieszkający od dawna w Pradze, mówił, że gloryfikujemy naszych sąsiadów i im dłużej u nich mieszka tym bardziej ceni rodaków. Ja myślę, że przez to ,że tam mieszka traci kontakt z naszymi narodowymi cechami i stąd taka opinia. Żaden leśny samoobsługowy bar nie ma w Polsce racji bytu z uwagi na fantazję z jaką szybkością i na ile sposobów byłby u nas zmieciony z powierzchni ziemi. Dlatego dopóki w Polsce uczciwość jest egzotyką możemy tej egzotyki dość szybko doświadczyć nalewając sobie sami piwa w odległości kilkudziesięciu kilometrów od granicy w Karkonoszach czy Górach Izerskich. Do tego w nagrodę możemy skosztować pysznej domowej roboty polewki čočkovej w Krömerovej Boudzie u Protrženej přehrady czy genialnej innej czeskiej zupie kulajdzie, słodko kwaśnej na zakwasie z grzybkami, jajkiem w całości lub roztrzepanym jajkiem jaką nam podano obok pivomatu przy Husovej Boudzie w niedalekim górskim hotelu Oddech. Łapmy "Oddech" w Karkonoszach i uczmy się szacunku dla innych od naszych południowych sąsiadów a może kiedyś i my będziemy tak egzotyczni jak oni ;)



Komentarze

Popularne posty